Home
pozostałe
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pozostałe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pozostałe. Pokaż wszystkie posty
Czego świat jeszcze nie widział...
Jak nie trudno się domyślić - tworzyłam różne piękności jeszcze przed założeniem tego bloga. Historia nie zaczęła się przecież dopiero wtedy. Właśnie dzisiaj przyszedł ten czas, w którym chwalę się tym, co do tej pory zrobiłam. Nie jest to, oczywiście wszystko, bo tego nie jestem w stanie zrobić, ale na pewno pokażę wam to, z czego jestem naprawdę dumna, więc zapraszam do czytania!
Zamieszadło i próba organizacji
Trochę czasu minęło zanim napisałam w końcu tę kolejną notkę, jednak w międzyczasie musiałam się przeprowadzić z Krakowa do Jasła na czas dłuższy, więc wymagało to załatwienia paru spraw na mieście i porządnego spakowania wszystkich potrzebnych manatków. Ponadto w Jaśle czekały mnie kolejne gruntowne porządki i pełno segregacji, a temu drugiemu zadaniu jeszcze nie podołałam pomimo tego, że minęły już trzy dni, odkąd w ogóle zaczęłam. Muszę się także trochę zorganizować, bo mało czasu poświęcam na rzeczy, na które chciałam go jednak więcej poświęcić. W tenże właśnie sposób postanawiam codziennie chwilę czasu poświęcić na naukę, na jakieś rękodzieło i na więcej czytania, bo stos książek do przeczytania rośnie, a jakoś mało mam ku temu chęci (zgasł mi zapał do czytania i nie wiem, co z tym zrobić! Jakaś pomoc?). Takim też torem spróbuję wejść na jakieś w miarę regularne życie... Zobaczymy, ile z tego wyjdzie...
Zaczynamy :)
Wreszcie ruszam z blogiem :)
Zajęło mi to trochę czasu, męczyłam się trochę z szablonem, bo komputer mi szwankuje (wirusy paskudniki parszywce), Photoshop przez niego stroi fochy i sam decyduje, kiedy pora go wyłączyć, a kiedy będzie działał ciągle i bezbłędnie, a do tego jeszcze do wczorajszego dnia pracowałam, więc czasami miałam tylko kilka godzin rano, a wieczorem po pracy już kompletnie. Na chwilę obecną zakończyłam przygodę z pracą, wrócę do niej - mam taką nadzieję - w lipcu 2015 roku :) Metodą prób i błędów udziergałam wreszcie szablon, którego nie można nazwać szablonem wyższych lotów, ale na razie nic więcej mi nie trzeba. Z czasem stworzę jakiś ładny szablonik sama od podstaw, ale do tego trzeba mieć czas, którego nie będę miała więcej, niż mam teraz.
Zajęło mi to trochę czasu, męczyłam się trochę z szablonem, bo komputer mi szwankuje (wirusy paskudniki parszywce), Photoshop przez niego stroi fochy i sam decyduje, kiedy pora go wyłączyć, a kiedy będzie działał ciągle i bezbłędnie, a do tego jeszcze do wczorajszego dnia pracowałam, więc czasami miałam tylko kilka godzin rano, a wieczorem po pracy już kompletnie. Na chwilę obecną zakończyłam przygodę z pracą, wrócę do niej - mam taką nadzieję - w lipcu 2015 roku :) Metodą prób i błędów udziergałam wreszcie szablon, którego nie można nazwać szablonem wyższych lotów, ale na razie nic więcej mi nie trzeba. Z czasem stworzę jakiś ładny szablonik sama od podstaw, ale do tego trzeba mieć czas, którego nie będę miała więcej, niż mam teraz.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)


