Zima mi już nie grozi
W ciągu zeszłego tygodnia Poczta Polska dostarczyła mi w kupie różnorakie precjoza, które wcześniej zamówiłam przez Internet i ucieszyła mnie tym tak, jak to potrafią uczynić prezenty pod choinkę na Boże Narodzenie. Sprezentowałam sobie zegarek. Powód miałam dość błahy - od jakiegoś czasu muszę chwilowo korzystać z telefonu, którego bateria nie jest wytrzymała i działa sensownie przez pół dnia. W związku z tym czasem wychodzę z domu bez telefonu, a nie lubię nie mieć pojęcia, jaką mamy godzinę w danej chwili, staram się pilnować, by mi czas nie uciekał na rzeczach bezsensownych. Poza tym, był przepiękny i nie mogłam się oprzeć ;) Następnie wreszcie przyszedł do mnie komiks zamówiony w przedsprzedaży, co także było miłym wydarzeniem, bo czekałam na niego odkąd został ogłoszony, ale o tym chcę w przyszłości wspomnieć w oddzielnym poście :) I na koniec...

