Statystyki wakacyjno-wypoczynkowe.
Wyjechałam na wakacje z moim mężczyzną w piątek 19. września popołudniu. Przebywaliśmy przez cały tydzień w domku we wsi Smerek w Bieszczadach, a wróciliśmy do Jasła w piątek 26. września na sam wieczór. Przeżyliśmy cały tydzień przeszywającego mrozu i tęsknoty za maleńką królinką, której wziąć ze sobą nie mogliśmy. Jednak pomimo tych dwóch minusów spędziliśmy naprawdę miło czas. Oraz wypoczęliśmy jak nigdy :)