Zamieszadło i próba organizacji
Trochę czasu minęło zanim napisałam w końcu tę kolejną notkę, jednak w międzyczasie musiałam się przeprowadzić z Krakowa do Jasła na czas dłuższy, więc wymagało to załatwienia paru spraw na mieście i porządnego spakowania wszystkich potrzebnych manatków. Ponadto w Jaśle czekały mnie kolejne gruntowne porządki i pełno segregacji, a temu drugiemu zadaniu jeszcze nie podołałam pomimo tego, że minęły już trzy dni, odkąd w ogóle zaczęłam. Muszę się także trochę zorganizować, bo mało czasu poświęcam na rzeczy, na które chciałam go jednak więcej poświęcić. W tenże właśnie sposób postanawiam codziennie chwilę czasu poświęcić na naukę, na jakieś rękodzieło i na więcej czytania, bo stos książek do przeczytania rośnie, a jakoś mało mam ku temu chęci (zgasł mi zapał do czytania i nie wiem, co z tym zrobić! Jakaś pomoc?). Takim też torem spróbuję wejść na jakieś w miarę regularne życie... Zobaczymy, ile z tego wyjdzie...